|
Rozważni
Czy wiecie, czym jest prawdziwa miłość? Jak ją rozpoznać? Spacerujący za rękę i wpatrzeni w gwiazdy zakochani planują założenie rodziny – niewiele się nad tym zastanawiając. Ale z czasem zaczynają, obok zalet wybranej osoby, dostrzegać wady. Głowę wtedy nachodzą im różne pytania, np. czy to na pewno ona, czy wytrwam z nią do końca. Są też tacy, którzy zastanawiają się, po co w ogóle małżeństwo. Nam jest tak dobrze i zawsze tak będzie. Przecież my się bardzo kochamy. Ale sprawa z miłością nie kończy się w chwili wyznania jej sobie wzajemnie w jakiś beztroski, pogodny letni wieczór. To dopiero początek drogi. Miłość jest procesem, o którego rozwój musimy dbać. Jeśli zatem macie głębokie przekonanie, że darzycie się wyjątkową miłością, koniecznie zadbajcie o nią. Mogą wam w tym pomóc kursy przedmałżeńskie. Tak jak przez długie lata szkoły, studiów przygotowujecie się do wykonywania różnych profesji w swoim dorosłym życiu, tak powinniście też przygotować się do małżeństwa.
Anna |
|
Jesteśmy głęboko przekonani, że dzieło to leży w Bożych planach. Przekonanie nasze wynika i z modlitwy, i z dobrych owoców, które jest nam dane obserwować od lat w życiu uczestników kursów.
A jak to się zaczęło?
Jeszcze jako „chodzący ze sobą” żywo interesowaliśmy się problematyką małżeńską i rodzinną. Jednocześnie doświadczaliśmy w naszej relacji wielkiego trudu. Dziwiliśmy się, jak to jest, że chociaż studiujemy teologię, od lat nastoletnich angażujemy się w katolickie ruchy kościelne i chociaż tak bardzo się kochamy, to ciągle nie potrafimy się dogadać i tak bardzo się ranimy. Po trzech latach naszego „razem” byliśmy zmęczeni i zniechęceni, bliscy decyzji o rozstaniu. I wtedy nastąpił przełom, na który złożyło się kilka ważnych czynników: · odkryliśmy, że sami nie damy rady, że nasza miłość potrzebuje szczególnej mocy z Wysoka; · mieliśmy okazję uczestniczyć w wykładach z psychologii rodziny wygłaszanych przez prof. Marię Braun-Gałkowską; · odbyliśmy kurs przedmałżeński prowadzony metodą małych grup, organizowany przez DA przy KUL-u.
Doświadczenie i mądrość spotkanych osób dały nam szansę na zupełnie nową jakość naszej relacji. Ostatni etap narzeczeństwa był tak spokojny i owocny, że 30 czerwca 1990 roku mogliśmy z dużą pewnością i radością przystąpić do ołtarza, wkładając naszą miłość w ręce Jezusa. Jeszcze tego samego roku mieliśmy okazję wyjechać na rok do USA, gdzie zetknęliśmy się z amerykańskim ruchem „Spotkania dla narzeczonych”. To wszystko sprawiło, że od 1994 roku proponujemy osobom przygotowującym się do ślubu opracowany przez nas program spotkań. Jak dotąd skorzystało z niego kilkaset par.
Dzisiaj, mając za sobą kilkanaście lat wspólnego życia „w zdrowiu i w chorobie”, oraz wiele niełatwych rozmów z parami w kryzysie, utwierdzamy się w przekonaniu, że czas poświęcony na przygotowanie do sakramentu małżeństwa jest „najlepszą cząstką”, jaką zakochani mogą dać swojej miłości. Proponujemy Wam zatem weekend i życzymy, aby stał się dla Was wspaniałą i niezapomnianą randką, przygodą, która zaowocuje na lata, przynosząc Wam radość, pewność pokój i szczęście. Małgorzata i Jan Wilkowie |

|
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.
1List do Koryntian, rozdział 13. |
|
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
|

|
O spotkaniach dla zakochanych |


|
SPOTKANIA DLA ZAKOCHANYCH |
|
„Jeśli Pan domu nie zbuduje, na darmo trudzą się ci, którzy go wznoszą” (Ps 127). |

|
„Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą” |